hello, it’s me

Jakie problemy można mieć w wieku 20 lat? Jakie marzenia, cele, aspiracje? Przysłowiowa 1/5 życia jest już za mną, a ja czuję, że zatrzymałam się w miejscu. Zdaję sobie sprawę z możliwości jakie przede mną stoją, a jednak nie robię nic w tym kierunku. Potrafię o 3 w nocy z pamięci wydukać te wszystkie zasady i motywacyjne regułki, a jednak nie potrafię wprowadzić ich w życie. Nie potrafię się zainspirować. “Chcę, ale nie mogę” – ostatnio tak często dzwoni mi to zdanie w głowie. Piszę teraz do Was i wiem, że zaraz pójdę po omleta z dżemem choć wiem, że moja sylwetka znów na tym ucierpi. Oglądam metamorfozy osób, które potrafiły zmienić swoje myślenie i ruszyć swoje cztery litery. Słyszę ciągle o historiach osób, które nie mają kończyn, są nieuleczalnie chore albo straciły cały swój dobytek. Patrząc na te historie, ja mogę śmiało stwierdzić, że mam idealne życie. Dopadła mnie znieczulica. Może musiałabym coś stracić, żeby wziąć się w garść. Póki co, jestem zbyt słaba i za bardzo użalam się nad sobą. Ostatnio problemy napływają do mnie z każdej strony i zamiast walczyć z nimi to się poddaje. Tracę wówczas kolejne rzeczy i błędne koło się zatacza.

Będzie tutaj o walce z samym sobą (ostatnio bardzo popularne określenie), podróżach (tych udanych i wręcz przeciwnie), a także o drodze do osiągnięcia zdrowo wyglądającej sylwetki (nie oszukujmy się, chodzi o szczupłą sylwetkę), problemach, przyjaźni, miłości, dyplomacji, modzie i wszystkim, co jest dla mnie ważne. Mam nadzieję, że w końcu uda się mi się zmotywować do walki i osiągnięcia tego, co naprawdę sprawia mi w życiu radość. Nie chcę już ciągle słyszeć tego głosu w sobie, że POWINNAM i obwiniać się za wszystko, co robię. Chcę w końcu zacząć to robić i mieć siłę by wytrwać.

IMG_20161029_231240

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *