take it easy

Znów powiem, że dawno mnie tu nie było. Kilka razy tutaj zaglądałam, ale jakoś nie potrafiłam nic napisać. Wiele się ostatnio wydarzyło, dobre i złe momenty. Te gorsze niestety przeważały, ale moja osobista reakcja na nie szczerze mnie zaskoczyła.. Zawsze, gdy się coś dzieje, zalewam się łzami i nie potrafię tego powstrzymać, jest mi smutno,…
Czytaj dalej

pokrzywdzeni

Jak to jest, kiedy ktoś nas zawodzi? Utrata kogoś bliskiego, pewnie każdy z nas zna to uczucie. Ta ogarniająca nas bezsilność. Czujemy się tak źle, tak bardzo niedocenieni. Obwiniamy wszystkich za tę ogromną krzywdę jakiej doznaliśmy. Ale czy dostrzegamy drugą stronę medalu? Wszystkie zdarzenia wywołują określony skutek – każde słowo wypowiedziane w kłótni, każde trzaśnięcie…
Czytaj dalej

w pogoni za?

Ostatnio mniej mnie tutaj było. Obowiązki, natłok myśli. Niby tyle się dzieje, a nie wiadomo o czym napisać, co powiedzieć. Pisząc tutaj, robię sobie w głowie pewien bilans zdarzeń bardziej istotnych i tych mniej. Wyjście do kina, spotkanie z przyjaciółmi, uczelnia… Można by tak długo wymieniać, ale czy jest sens? Lepiej nie pisać nic niż…
Czytaj dalej

November day

Pierwszego listopada, taki jeden dzień w roku, kiedy człowiek więcej rozmyśla i zaczyna doceniać to, co ma. Ja dzisiaj także tak miałam. Spędzam ostatni wieczór z P. przed  powrotem do Wrocławia, piję wino i po prostu cieszę się chwilą. Naprawdę dawno tak nie miałam. Czuję się jakbym zamknęła pewien etap w swoim życiu i mogła…
Czytaj dalej