small problems, easy solutions

Czy Wy też tak czasem macie,  że kiedy coś sobie zaplanujecie to wszystkie plany lecą na łeb na szyję? Miałam nadrobić uczelnię, ogarnąć kilka projektów, a rozchorowałam się i tylko śpię. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i może już jutro będę jak nowa. Mimo wszystko, to strasznie słabe  uczucie, kiedy naprawdę chce się coś…
Czytaj dalej

come back to normal life

Droga powrotna. Czas do domu. To były najcudowniejsze dni, jakie udało mi się przeżyć od dłuższego czasu. Dni totalnego luzu i odpoczynku. Dni przepełnione miłością i bezinteresowną dobrocią. Momenty, jakich przez długi czas nie będę miała okazji doświadczyć. Mówi się, że świetnie się bawisz wtedy, kiedy nawet nie myślisz o tym, aby wyciągnąć telefon z…
Czytaj dalej

powerful Easter

616 km do celu. Odpowiednia pora na nowego posta. O ile oczywiście nie zasnę po drodze, jak to mam w zwyczaju w podróży. 8 dni sama, tylko z najbliższymi. Czas na odpoczynek, przemyślenia, nową dawkę motywacji? Może właśnie tam się przełamie i zamienię słowa w czyny, a nie jak zwykle skończy się tylko na przysłowiowym…
Czytaj dalej

the magic of travel

Podróże, te małe i te duże. Pozwalają nam one oderwać się na chwilę od otoczenia i poznać coś nowego, ekscytującego. Uwielbiam to uczucie, kiedy odwiedzam nowe miejsce. Wówczas nie przeszkadza mi długa podróż (nawet 34-godzinna), wysoka temperatura czy inne komplikacje. Cieszę się jak małe dziecko, że będę mogła doświadczyć tego, że zobaczę “coś więcej”.  Ta ekscytacja,…
Czytaj dalej