twarz masz tylko jedną

Mniej pracy, więcej siły, aby w końcu coś tutaj napisać. Miałam takie ambitne plany, że w wakacje będzie mnie tutaj nawet więcej niż zwykle, ale z reguły kończyło się tak, że byłam tak zmęczona, że od razu po pracy rzucałam się na łóżko i zasypiałam szybciej niż Paweł zdążył powiedzieć “nienawidzę tej roboty”. Jednak pomimo braku sił udało mi się pewne sprawy przemyśleć, a także dostrzec mniej lub bardziej przyjazne zachowania. I właśnie o tym dzisiaj będzie.

Przez wszystkie lata, kiedy pracowałam za granicą wystrzegałam się tego typowego “polaczkowania”. Mówią, że za granicą Polak Polakowi wilkiem. Ja nigdy za bardzo w to nie wierzyłam, bo miałam takie szczęście, że na swojej drodze spotykałam tylko życzliwych ludzi. Jednak w tym roku sytuacja uległa zmianie. To smutne, kiedy dla paru euro ludzie potrafią się obrażać, wyzywać czy podkładać sobie “świnie”. Zapominają o tym, że pieniądze to nie wszystko, a jeśli chce się coś osiągnąć to lepiej wykazać się sumiennym wykonywaniem swoich obowiązków, a nie szukaniem problemów i dowalaniu innym współpracownikom. W miejscu, w którym w tym roku pracuję, podział pracy nie jest sprawiedliwy. Jedni mają więcej godzin, inni mniej. To oczywiste, że każdy chce zarobić jak najwięcej jednak warto się zastanowić czy przez swoje zachowanie można stracić coś więcej niż tylko większą pensję. Sezon trwa kilka miesiecy, a ludzi, z którymi pracujemy, możemy spotkać na swojej drodze jeszcze wiele razy. Czy warto tracić czas i dawać się zaślepić zazdrosci, że inni mają lepiej? Oczywiście, ja nie mówię, że nie należy walczyć o swoje. Ale asertywność to trudna sztuka i jak widać nie każdy potrafi z niej rozsądnie korzystać.

Jednak pomimo tych niezrozumiałych dla mnie sytuacji i ciężkiej pracy to udało mi się tutaj psychicznie odpocząć od uczelni i spraw, które czekają na mnie w Polsce. Za tydzień jedziemy poimprezować do Mielna i załapać trochę Słońca (mam nadzieję, że pogoda będzie piękna). A tymczasem żegnam się z Wami i obiecuję teraz zaglądać tutaj częściej, bo już kilku z Was pytało się mnie skąd ta długa przerwa. Także na chillu i bez chorej zazdrości bawcie się dobrze, cieszcie życiem i podróżujcie, bo wakacje niestety nie trwają wiecznie więc trzeba je dobrze wykorzystać. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *