podsumowanie 2017 roku

Święta, Sylwester, Nowy Rok. Klasycznie poświęcamy ten czas bliskim, odpoczywamy, podsumowujemy miniony rok. I o dziwo, jestem z niego całkiem zadowolona. Wzięłam się za siebie i rozpoczęłam swoją przygodę z siłownią, odwiedziłam sporo nowych miejsc (chociaż nie tak dużo jak sobie zaplanowałam), zamieszkałam z chłopakiem, spędziłam sporo czasu z rodziną, zaczęłam znowu uczyć się francuskiego, zostałam wybrana do władz stowarzyszenia, do którego należę, dostałam stypendium naukowe, odnowiłam dawne znajomości i zredukowałam te niepotrzebne, a przy okazji dowiedziałam się sporo rzeczy o samej sobie. Są oczywiście też projekty, których nie udało mi się zrealizować. Niektórych przez brak możliwości, a innych przez zwykłe lenistwo lub po prostu brak chęci. Ale kiedy w końcu zaczęłam dostrzegać, że coś mi w życiu wychodzi to w końcu mam ochotę i zapał na więcej i więcej.

W Nowym Roku chcę kontynuować to, co zaczęłam już w tym – jeszcze więcej podróżować, ćwiczyć i się rozwijać. Będzie to czas przekraczania granic, szczególnie tych, które siedzą w naszej głowie. Jestem zdrowa (na szczęście), mam kochającą rodzinę, a co za tym idzie wsparcie więc mogę robić wszystko, co tylko sobie zaplanuję.

I może odbierzecie ten post jak zwykłe chwalenie i przejaw narcyzmu, ale nie zbyt się tym przejmuje. W naszej kulturze cieszenie się ze swoich sukcesów, szczególnie tych na które ciężko pracujemy, dalej nie zawsze jest dobrze postrzegane. A dzielenie się swoimi, nawet najmniejszymi, osiągnięciami powinno być tylko motorem napędowym do dalszego działania i robienia więcej i więcej. Każdy z nas miewa gorsze dni i trudniejsze momenty. Ja również. Ale nic mnie tak nie podnosi na duchu jak przypomnienie sobie o tym, ile już udało mi się w życiu zrobić. I ten wpis jest właśnie na te słabsze chwile. Kiedy w siebie zwątpię to przypomni mi, żeby się nie poddawać, bo nic mi z nieba nie spadnie.

Życzę Wam zdrowych, ciepłych, ale śnieżnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie najbliższych. W tym całym zamieszaniu usiądźcie chociaż na parę minut, podsumujcie to, co Wam się udało, doceńcie się. W Nowym Roku spróbujcie się pokochać, jeśli jeszcze tego zrobiliście i walczcie o swoje marzenia! 😊

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *