spełniłam swoje marzenie

Ostatnio żaliłam się Wam na brak motywacji i wytrwałości. I choć zaczęłam znowu coś tam sobie ćwiczyć to bez takiej pompy jak to było pod koniec zeszłego roku. I nagle stało się coś, co sprawiło, że nie mogę już znaleźć żadnych wymówek, a mianowicie, wygrałam 3-miesięczną metamorfozę z Fitness World. Pełna opieka praktycznie w każdym aspekcie – od indywidualnej diety, przez karnet i szereg treningów personalnych, a na sesji zdjęciowej kończąc. Dalej w to nie wierzę, bo jest to nagroda, która była w pewnym sensie spełnieniem moich marzeń. Od zawsze potrzebowałam osoby, która w kwestii treningów będzie mnie stale sprawdzać i motywować. A teraz to wszystko zostało podane mi jak na tacy. Co śmieszniejsze, gdyby nie moja kochana trenerka w ogóle bym nie wysłała swojego zgłoszenia, bo nie bardzo wierzyłam, że może mi się udać. W zgłoszeniu byłam maksymalnie szczera i dlatego cieszę się jeszcze bardziej, że ktoś postanowił dać mi szansę. Nie ukrywam, że podświadomie liczyłam na wygraną, ciągle sprawdzałam czy już są wyniki. Chociaż nawet kiedy już je dostałam to dalej nie mogłam w to uwierzyć i w zasadzie dalej nie mogę.

Ale nie piszę tego wszystkiego, żeby się pochwalić, ale dlatego, bo jeszcze do niedawna, sama nie byłam w stanie uwierzyć, że naprawdę każdego może spotkać coś dobrego. Ostatnie 2 lata trochę podkopały moje morale, a kiepska sylwetka tylko to pogłębiła. W Nowy Rok weszłam bez żadnych oczekiwań, żeby znów się nie zawieźć. Postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę i zrobić coś dla swojego wyglądu, ale też samorozwoju. Poza zgłoszeniem na konkurs kończę pracować nad jeszcze jedną aplikacją. Może los również okaże się dla mnie łaskawy – na razie nie zdradzam, żeby nie zapeszyć. Ale jestem taka szczęśliwa, że w końcu karma wyrównała rachunki i doceniła moje zaangażowanie.

I w końcu czuję, że naprawdę każdy może osiągnąć to, czego tylko pragnie. Trzeba tylko jasno sprecyzować swój cel, a nie oczekiwać “czegoś niewiadomego, co sprawi, że staniemy się szczęśliwi”. Kiedy zwizualizujemy swój cel to wiemy, w którą stronę powinniśmy podążać. Łatwiej podjąć jakieś działania, kiedy wiemy, czego oczekujemy i co dokładnie chcemy osiągnąć. A czy Ty tak naprawdę wiesz, czego chcesz? Postawiłeś sobie jasny cel, do którego wytrwale dążysz? Jeśli nie to zrób to jak najprędzej i zacznij walczyć o siebie i swoje marzenia, bo nikt za Ciebie tego nie zrobi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *