profil: aktywny

2:57, wracam do Polski. Normalnie 2 minuty po wejściu do samochodu już bym spała, ale dzisiaj jest inaczej. Tyle się wydarzyło przez te ostatnie tygodnie i tego ostatniego szczególnego dnia, że nie mogę zasnąć z podekscytowania. Przez kilka tygodni żyłam w ciągłym stresie i przygotowywałam się na najgorsze, a jednocześnie poznałam tyle wspaniałych i kochanych osób, z którymi na pewno utrzymam stały kontakt (moje ulane myszki). Co zabawne i absolutnie zaskakujące dla mnie – mega pozytywnie się zaskoczyłam i sprawiedliwości stało się zadość.

Jednak przez ostatni czas nauczyłam się żyć w totalnej innej przestrzeni i wytworzyłam swój mały “światek” z dala od wszystkiego i wszystkich. Bardzo tęskniłam za wszystkimi (i jeszcze dalej tęsknię!), ale czuję, że ciężko będzie się ponownie przestawić na regularny tryb życia. Na szczęście już za kilka dni jedziemy na upragnione wakacji, których szukaliśmy przez ostatnie tygodnie.

Jej, kolejny post bez ładu i składu. Krótki i bez wartościowej treści, ale gdzieś musiałam wyrzucić z siebie te wszystkie emocje, które od tak dawna we mnie buzują. Teraz będzie mnie już więcej na blogu, Instagramie i fizycznie także! 😂 Buziaczki i witam ponownie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *