I stało się…

Jest godzina 23:27. Dokładnie 12 minut temu wsiadłam do autokaru i wyruszyłam w nieznane. Mając na myśli “nieznane” chodzi mi o coś więcej niż kolejną geolokalizację do odhaczenia. W pewnym sensie zaczynam tworzyć coś na nowo. Z dala od bliskich, uczelni, domu. Aktualnie czuję niepewność. Nie wiem, co zastanę, co się wydarzy i co mnie spotka po powrocie. Do tej pory sama się sobie dziwię, że się zdecydowałam i postawiłam wszystko na jedną kartę. W końcu zaaplikowałam całkiem niedawno, kiedy rekrutacja była od dawna już oficjalnie zamknięta. Załatwiłam kilka rzeczy, spakowałam się i oto jadę. Na pewno postaram się wykorzystać ten czas jak najlepiej. Poza szalonym erasmusowym życiem chcę podszkolić język i zrobić certyfikat po powrocie. To jedne z planów, a jest ich znacznie więcej. Ale przecież mam od dzisiaj wiele czasu na przemyślenia.

Także jadę, do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *