stacja: Warszawa Centralna

Odzywam się tutaj, więc już wiadomo, że właśnie jadę pociągiem/samolotem czy jakimkolwiek innym środkiem transportu. Tym razem zmierzam w kierunku Wrocławia całkiem wygodnym pociągiem Intercity. Nie będę tłumaczyć czemu mnie tak długo nie było. Źle przeszłam odosobnienie i kwarantannę, nie był to dla mnie łatwy czas. Wciąż ciężko jest mi uwierzyć jak bardzo zmienia się moje życie. 2018 – rok obrony pracy, wielu godzin treningów, dbania o dietę, kilku podróży i nowych pracy. 2019 – przeprowadzka do Chorwacji, milion wyjazdów, imprez, zmiana życia i utrata zupełnie formy. 2020 miał być tym ostatnim na studiach, kiedy będę mogła kontynuować moją podróżniczą przygodę bez martwienia się o urlop i czas. Niezrealizowana podróż do Azji, Hiszpanii, Portugalii i na Cypr. Nie brzmi to za dobrze, szczególnie dla takiego travel freaka jak ja.. Ale jednak coś w tym roku mi się udało. W końcu zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę do Warszawy, jeden krok bliżej ku spełnianiu marzeń. Jesteśmy razem, cieszymy się sobą i próbujemy stworzyć swój mały świat na nowo, choć nie jest to łatwe. Generalnie wspólne życie i konieczność liczenia się ze zdaniem innej osoby nie jest łatwa. Nie jestem najlepsza w kompromisy, a każdy ruch w kierunku ustąpienia traktuję jako przegraną bitwę. Tylko, że związek to nie żadne zawody. Nie ma tu miejsca na rywalizację i brak empatii, a jest na próbę zrozumienia, zaufanie i wsparcie. I o ile łatwo to powiedzieć, to zdecydowanie trudniej wcielić to w życie. Wierzę jednak, że wszystko jest do zrobienia. W końcu dla takiej osoby jak ja, która przeżyła jak na tak młody wiek już naprawdę wiele, nie powinno być rzeczy niemożliwych. W końcu zdecydowałam się na taki krok teraz, w obliczu pandemii. Pierwszy raz bez konkretnego planu, ale z nadzieją, że nareszcie poczuję to samo spełnienie, które towarzyszyło mi przez cały 2019. Spodziewałam się, że będzie łatwiej, to na pewno. Ale wiem, że jeśli poradzę sobie teraz, to już nic mnie nie złamię i będę tylko silniejsza. A co do formy… to wróci. Musi. Już ja się o to postaram. Cierpliwości. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *