Przeprowadzka, czyli jak się spakować, żeby nie zwariować

U każdego w życiu, choć raz, przychodzi taki moment, że pora przeciąć korzenie, które gdzieś być może już zapuściliśmy, spakować swój życiowy dobytek i ruszyć w siną dal ku zachodzącemu Słońcu, a mianowicie – wyprowadzić się. I choć wówczas z reguły myślimy już o nowym miejscu i możliwościach, jakie nam oferuje, a dotychczasowe miejsce zamieszkania żegnamy z lekką nostalgią, to jednak, aby tego dokonać trzeba dopełnić pewnych formalności. Jedną z tych, którą darzę sympatią najmniej jest właśnie owe pakowanie się. Jestem jedną z tych osób, które nawet na weekendowy wyjazd biorą średnich rozmiarów walizkę, więc zapakowanie całego swojego dobytku stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Jednakże nauczona doświadczeniem jakim był wyjazd na 5 miesięcy do Chorwacji z (zaledwie!) 50kg bagażem postanowiłam podejść do tego z rozsądkiem.

1. Plan działania i kalkulacja kosztów.

Na początek warto chociaż ogólnie przejrzeć, co chcemy spakować, aby nabyć jakiś ogólny pogląd na to, ile tych bagaży będzie oraz jaki środek transportu wybrać. To szczególnie istotne w przypadku, kiedy przeprowadzamy się do innego miasta, albowiem ceny firm przeprowadzkowych są naprawdę wysokie. Począwszy od opłat kilometrowych, aż po usługi dostarczenia kartonów, pakowania czy wnoszenia rzeczy. W końcu to wszystko kosztuje, czasem nawet tyle, ile wynosi miesięczna kaucja za 2-pokojowe mieszkanie w Warszawie. W związku z tym postanowiłam spakować się sama, a rzeczy przewieźć przyczepą kogoś bliskiego (choć zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma taką możliwość). Niemniej jednak rozpoczęłam od dokonania oceny tego, ile potrzebuję kartonów, stretchu, taśm klejących, gazet i innych przydatnych materiałów. Zawsze warto zostawić sobie pewien zapas oraz pamiętać, że każdy karton ma ograniczoną wagę ładunku, więc nie należy patrzeć tylko na powierzchnię. I pamiętajmy, ktoś to jednak będzie później nosił. 😊

2. Segregacja.

Kiedy nadejdzie wreszcie ten dzień postarajmy się wszystko poukładać. Najlepiej pakować rzeczy czyste i z tej samej kategorii. Szkło i delikatne razem, ubrania razem itd. Oszczędzi nam to bałaganu podczas rozpakowywania. Ponadto dokładne opisywanie kartonów oszczędzi nam czasu na poszukiwaniu rzeczy w jednym z 30 kartonów. Co więcej, stosując taki podział możemy z łatwością oddzielić te pudła, na które należy szczególnie uważać.

3. Pozbywanie się zbędnych rzeczy.

Ten punkt w zasadzie mocno łączy się z tym poprzednim. Zanim cokolwiek spakujemy zastanówmy się czy jest to nam naprawdę potrzebne czy trafi w nowym miejscu do jakiejś szufladzie z wymownym podpisem „NA POTEM” lub „???”. Choć ciężko jest się nam rozstawać z ukochanymi rzeczami, to pamiętajmy, to wciąż tylko przedmioty. Warto zacząć z nową energią i pozbyć się tego, czego już nie używamy. Nieudany prezent? Sukienka o 2 rozmiary za mała, do której miałaś schudnąć 4 lata temu, a może rozbita figurka, którą już dawno miałaś/eś skleić? Najlepiej to wszystko wyrzucić, sprzedać lub oddać potrzebującym. Ja, pomimo tego, że zajmuję 2 szafy ubrań, to regularnie robię przeglądy, podczas których oceniam, czy założyłam dane ubranie w ciągu chociażby ostatnich 2 lat. Jeśli nie, to żegnam się z nich bezpowrotnie. To pozwala mi na utrzymanie szafy w ryzach i ułatwia podjęcie decyzji dotyczącej tego, co założę następnego dnia.

Powyższe wskazówki są takimi TOP 3, jeśli chodzi o sprawną i niedrogą przeprowadzkę. Co prawda, wymaga to od nas trochę wysiłku, ale w końcu kto nas lepiej spakuje niż my sami?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *